BNP Paribas – sankcja kredytu darmowego. Najczęstsze błędy w umowach kredytów gotówkowych

BNP Paribas – sankcja kredytu darmowego. Najczęstsze błędy w umowach kredytów gotówkowych

Sankcja kredytu darmowego w przypadku kredytu BNP Paribas może mieć zastosowanie, jeżeli umowa narusza określone przepisy ustawy o kredycie konsumenckim. W praktyce szczególnego znaczenia nabierają błędy dotyczące kosztów kredytu, RRSO, sposobu naliczania odsetek oraz obowiązków informacyjnych banku. Sprawdzenie umowy kredytu gotówkowego może więc pozwolić ustalić, czy kredytobiorca ma podstawy do dochodzenia zwrotu zapłaconych kosztów kredytu konsumenckiego.

Czym jest sankcja kredytu darmowego i czy dotyczy kredytów BNP Paribas?

Sankcja kredytu darmowego, określana skrótem SKD, została uregulowana w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. Jest to szczególny mechanizm ochrony konsumenta. Jeżeli kredytodawca naruszył wskazane w ustawie o kredycie konsumenckim obowiązki, konsument może złożyć pisemne oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. W konsekwencji kredytobiorca zwraca kapitał kredytu bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy. Podstawą prawną są m.in. określone obowiązki dotyczące treści umowy kredytowej i przekazywania konsumentowi wymaganych informacji.

Sankcja kredytu darmowego może dotyczyć również umów zawartych z BNP Paribas Bank Polska S.A. Nie oznacza to jednak, że każda umowa tego banku jest wadliwa. Każdy dokument wymaga indywidualnej analizy. Znaczenie ma przede wszystkim treść konkretnej umowy, data jej zawarcia, konstrukcja kredytu, sposób rozliczenia kosztów oraz to, czy bank prawidłowo wykonał obowiązki wynikające z ustawy o kredycie konsumenckim.

Młotek sędziowski i złota waga sprawiedliwości na tle regałów z grubymi księgami prawniczymi; po lewej ręka prawnika pisząca piórem.

Jakie błędy w umowach BNP Paribas mogą prowadzić do sankcji kredytu darmowego?

W praktyce analiza umowy kredytowej powinna obejmować znacznie więcej niż sprawdzenie wysokości raty. W umowie trzeba zweryfikować m.in. całkowitą kwotę kredytu, całkowity koszt kredytu, RRSO, oprocentowanie, prowizję, koszty dodatkowe, zasady wcześniejszej spłaty oraz informacje dotyczące prawa odstąpienia od umowy. 

Dlatego nie warto oceniać umowy wyłącznie na podstawie reklamy kredytu, wysokości raty czy aktualnej oferty banku. Liczy się dokument, który został faktycznie podpisany.

Czy BNP Paribas może naliczać odsetki od prowizji lub ubezpieczenia?

To jeden z najważniejszych tematów w aktualnych sporach dotyczących sankcji kredytu darmowego. Szczególnego znaczenia nabrał wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24. TSUE rozpatrywał sytuację, w której część kredytu została przeznaczona na pokrycie kosztu związanego z kredytem, a bank naliczał odsetki również od tej kwoty.

Trybunał stwierdził, że przepisy unijne sprzeciwiają się postanowieniom umowy kredytowej, które przewidują naliczanie oprocentowania nie tylko od całkowitej kwoty kredytu, lecz także od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z kredytem, które stanowią element całkowitego kosztu kredytu.

Ma to praktyczne znaczenie dla analizy umów kredytowych. Jeżeli przykładowo konsument otrzymuje określoną kwotę na własny cel, ale dodatkowo bank finansuje z kredytu prowizję lub koszt ubezpieczenia, trzeba sprawdzić, od jakiej kwoty bank następnie nalicza odsetki.

Błędna RRSO – czy może być podstawą sankcji kredytu darmowego?

RRSO, czyli rzeczywista roczna stopa oprocentowania, jest jednym z najważniejszych elementów informacji o kredycie. Jej zadaniem jest przedstawienie rzeczywistego kosztu zobowiązania w ujęciu rocznym. Dzięki temu konsument może łatwiej porównywać oferty różnych kredytodawców.

Problem pojawia się wtedy, gdy RRSO zostało obliczone nieprawidłowo albo informacje konieczne do jej ustalenia zostały przedstawione w sposób niezgodny z wymaganiami ustawy. 

Dlatego przy analizie kredytu BNP Paribas należy porównać RRSO wskazane w umowie z rzeczywistą konstrukcją zobowiązania. Trzeba uwzględnić m.in. kwotę wypłaconą klientowi, okres kredytowania, harmonogram rat, oprocentowanie, prowizję, ubezpieczenie i pozostałe koszty.

Prawnik w ciemnym garniturze analizujący otwartą księgę i robiący notatki piórem; obok widoczna złota waga sprawiedliwości.

Jakie inne błędy w umowie kredytu gotówkowego warto sprawdzić?

Lista potencjalnych nieprawidłowości nie kończy się na RRSO i odsetkach od kosztów. Może to być również brak pełnych informacji o kosztach, niejasne warunki oprocentowania, niepełne informacje dotyczące wcześniejszej spłaty oraz wadliwe pouczenia dotyczące odstąpienia od umowy.

W praktyce warto więc sprawdzić przede wszystkim:

  1. RRSO – czy zostało prawidłowo wyliczone i czy odpowiada rzeczywistym warunkom kredytu.
  2. Całkowitą kwotę kredytu – czy bank prawidłowo określił kwotę rzeczywiście udostępnioną konsumentowi.
  3. Oprocentowanie – w szczególności podstawę, od której bank nalicza odsetki.
  4. Prowizję i inne koszty – czy zostały prawidłowo wskazane i uwzględnione w kalkulacjach.
  5. Ubezpieczenie – jego koszt, sposób finansowania i wpływ na całkowity koszt kredytu.
  6. Wcześniejszą spłatę – czy umowa prawidłowo informuje o prawach konsumenta związanych z wcześniejszym zakończeniem kredytu.
  7. Prawo odstąpienia od umowy – czy konsument otrzymał wymagane informacje i pouczenia.
  8. Zasady zmiany opłat i prowizji – czy zostały określone w sposób pozwalający konsumentowi zrozumieć, kiedy i dlaczego koszty mogą się zmienić.

Ile można odzyskać w ramach sankcji kredytu darmowego?

To jedno z najczęstszych pytań kredytobiorców. Nie ma jednej kwoty, którą można podać każdemu klientowi BNP Paribas. Potencjalna wartość roszczenia zależy przede wszystkim od wysokości kredytu, kosztów, które zostały naliczone, liczby zapłaconych rat oraz rodzaju stwierdzonych naruszeń.

Praktyka sądowa pokazuje, że kwoty dochodzone w sprawach o sankcję kredytu darmowego mogą być znaczące. 

Prawnik w ciemnym garniturze analizujący otwartą księgę i robiący notatki piórem; obok widoczna złota waga sprawiedliwości.

Co zrobić, jeśli mam kredyt gotówkowy w BNP Paribas?

Pierwszym krokiem powinna być analiza dokumentów, a nie pochopne składanie jakiegokolwiek oświadczenia. Warto przygotować przede wszystkim umowę kredytu konsumenckiego, wszystkie aneksy, harmonogram spłat oraz dokumenty dotyczące ubezpieczenia i dodatkowych kosztów.

Następnie należy sprawdzić, czy w umowie występują potencjalne naruszenia przepisów ustawy o kredycie konsumenckim. Szczególnej uwagi wymagają RRSO, całkowita kwota kredytu, całkowity koszt kredytu, sposób naliczania odsetek, prowizja, ubezpieczenie oraz informacje o wcześniejszej spłacie i odstąpieniu od umowy.

Warto również zweryfikować datę wykonania umowy. Zgodnie z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim uprawnienie do skorzystania z sankcji kredytu darmowego wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.

Nie oznacza to jednak, że osoba, która nadal spłaca kredyt, powinna czekać do jego zakończenia. Przeciwnie, termin i sposób działania powinny zostać ocenione indywidualnie, z uwzględnieniem aktualnego stanu sprawy.

Jeżeli masz kredyt gotówkowy BNP Paribas, warto sprawdzić umowę jeszcze przed jej całkowitą spłatą. Wczesna analiza pozwala ustalić, czy istnieją podstawy do podjęcia dalszych działań i jakie dokumenty będą potrzebne.

Sankcja kredytu darmowego BNP Paribas – podsumowanie

Sankcja kredytu darmowego jest instrumentem ochrony konsumenta, który może mieć bardzo istotne konsekwencje finansowe. W przypadku skutecznego zastosowania SKD konsument zwraca kapitał, natomiast bank traci prawo do odsetek i innych kosztów objętych sankcją. Podstawą nie jest jednak samo przekonanie, że kredyt był drogi. Konieczne jest wykazanie określonego naruszenia przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

W przypadku umów BNP Paribas szczególnej uwagi wymagają przede wszystkim RRSO, całkowita kwota kredytu, sposób naliczania odsetek od kosztów, prowizje, ubezpieczenia oraz obowiązki informacyjne banku. Znaczenie tych kwestii dodatkowo wzrosło po wyroku TSUE z 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24.

Jednocześnie każda sprawa jest indywidualna. Ten sam rodzaj produktu kredytowego nie oznacza, że każda umowa będzie zawierała identyczne postanowienia. Dlatego zamiast kierować się samą nazwą banku, warto przeanalizować konkretny dokument.

Masz kredyt gotówkowy w BNP Paribas? Sprawdź swoją umowę pod kątem sankcji kredytu darmowego. 

Czy każdy kredyt gotówkowy BNP Paribas można objąć sankcją kredytu darmowego?

Nie. Sankcja kredytu darmowego nie przysługuje automatycznie każdemu kredytobiorcy. Konieczne jest wystąpienie naruszenia przepisów wskazanych w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. Dlatego każdą umowę BNP Paribas należy analizować indywidualnie.

Jakie błędy w kredycie BNP Paribas warto sprawdzić w pierwszej kolejności?

W szczególności warto zweryfikować RRSO, całkowitą kwotę kredytu, sposób naliczania odsetek, prowizję, koszty ubezpieczenia, informacje dotyczące wcześniejszej spłaty oraz pouczenie o prawie odstąpienia od umowy. Istotne może być także to, czy bank naliczał odsetki od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu.

Czy można skorzystać z SKD, jeśli kredyt BNP Paribas został już spłacony?

Tak, ale trzeba zwrócić uwagę na termin. Art. 45 ust. 5 ustawy przewiduje, że uprawnienie do skorzystania z sankcji kredytu darmowego wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.

Sąd Najwyższy wzmacnia pozycję konsumentów. Wyrok II CSKP 89/26 a sankcja kredytu darmowego

Sąd Najwyższy wzmacnia pozycję konsumentów. Wyrok II CSKP 89/26 a sankcja kredytu darmowego

Wyrok Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r., sygn. II CSKP 89/26, może mieć istotne znaczenie dla sporów dotyczących sankcji kredytu darmowego (SKD). Sąd Najwyższy odniósł się w nim do problemów, które od dłuższego czasu wywołują rozbieżności w orzecznictwie. Chodzi przede wszystkim o kredytowanie prowizji i naliczanie od niej odsetek, sposób określenia całkowitej kwoty kredytu, treści harmonogramu spłat oraz zasad zmiany opłat i prowizji.

Orzeczenie jest szczególnie ważne w kontekście wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24. Sąd Najwyższy wprost odwołał się do tego rozstrzygnięcia oraz wcześniejszego orzecznictwa TSUE. W konsekwencji sformułował bardzo istotne wnioski dotyczące sposobu rozliczania kosztów kredytu konsumenckiego.

Z perspektywy konsumentów jednym z najważniejszych  wniosków jest podkreślenie przez Sąd Najwyższy, że: koszt kredytu nie staje się kapitałem tylko dlatego, że bank go „skredytował”. Ma to znaczenie zarówno dla wysokości należnych odsetek, jak i dla oceny, czy umowa może uzasadniać zastosowanie sankcji kredytu darmowego.

Czego dotyczył wyrok Sądu Najwyższego II CSKP 89/26?

Sprawa dotyczyła umowy kredytu konsolidacyjnego zawartej w 2017 r. Bank wskazał kwotę kredytu w wysokości 185 669,01 zł, podczas gdy całkowita kwota kredytu wynosiła 158 747 zł. Różnica wynikała z prowizji w wysokości aż 26 922,01 zł. Prowizję przelano na rachunek prowadzony dla kredytu, a następnie została ona pobrana przez bank. Co istotne, bank naliczał odsetki również od tej części zobowiązania. Jako całkowity koszt kredytu wskazano kwotę 129 371,47 zł, w tym 102 449,46 zł odsetek umownych oraz wspomnianą prowizję.

Konsumentka złożyła następnie oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, a wierzytelność została objęta cesją. Sąd Rejonowy uwzględnił roszczenie, jednak Sąd Okręgowy zmienił ten wyrok i oddalił powództwo. Uznał m.in., że dopuszczalne było naliczanie odsetek od kredytowanych kosztów kredytu.

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Ten uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Uzasadnienie tego rozstrzygnięcia zawiera kilka tez, które mogą mieć znaczenie dla wielu podobnych spraw.

Młotek sędziowski i złota waga sprawiedliwości na tle regałów z grubymi księgami prawniczymi; po lewej ręka prawnika pisząca piórem.

Czy jedno naruszenie umowy wystarczy do zastosowania sankcji kredytu darmowego?

Tak, jeżeli jest to jedno z naruszeń wskazanych w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. Sąd Najwyższy wyraźnie podkreślił, że dla oceny skuteczności skorzystania z sankcji kredytu darmowego wystarczy wykazanie jednego naruszenia objętego tym przepisem. Nie trzeba więc wykazywać jednocześnie kilku nieprawidłowości w tej samej umowie. To istotne z praktycznego punktu widzenia. Umowa kredytu konsumenckiego może zawierać wiele informacji wymaganych przez ustawę. Nie oznacza to jednak, że konsument musi wykazać cały katalog uchybień po stronie banku, aby móc powołać się na SKD.

Sankcja kredytu darmowego pełni przy tym nie tylko funkcję ochronną, ale również prewencyjną. Jak wskazał Sąd Najwyższy, zagrożenie zastosowaniem sankcji ma mobilizować kredytodawcę do przestrzegania przepisów ustawy.

W praktyce oznacza to, że analizując umowę pod kątem SKD, należy osobno ocenić każdy z obowiązków informacyjnych banku. Jeden błąd objęty zakresem art. 45 ust. 1 u.k.k. może mieć zasadnicze znaczenie dla całej sprawy.

Czy bank może naliczać odsetki od kredytowanej prowizji?

To jeden z najważniejszych elementów wyroku II CSKP 89/26. Sąd Najwyższy odwołał się do orzecznictwa TSUE, w tym wyroków w sprawach C-377/14 Radlinger, C-686/19 Soho Group oraz przede wszystkim C-744/24.

Punktem wyjścia jest rozróżnienie dwóch pojęć: całkowitej kwoty kredytu oraz całkowitego kosztu kredytu. Pierwsze oznacza środki udostępnione konsumentowi. Drugie obejmuje natomiast koszty, które konsument musi ponieść w związku z umową, w tym odsetki, opłaty i prowizje. Sąd Najwyższy podkreślił, że są to pojęcia odrębne. Całkowita kwota kredytu nie może obejmować elementów należących do całkowitego kosztu kredytu. Ma to bezpośrednie przełożenie na odsetki.

Prowizja jest kosztem kredytu, a nie kapitałem faktycznie udostępnionym konsumentowi. Sam fakt jej skredytowania nie pozwala bankowi naliczać od niej kolejnego kosztu w postaci odsetek.

Sąd Najwyższy podsumował tę kwestię bardzo jednoznacznie: składniki kosztów kredytu nie mogą być naliczane od siebie. Jako przykład wskazał właśnie odsetki od prowizji. Praktykę naliczania odsetek od całkowitego kosztu kredytu lub jego elementów uznał za niezgodną z ustawą oraz dyrektywą 2008/48.

Czy przelanie prowizji na rachunek konsumenta zmienia sytuację?

Nie. To kolejny istotny element wyroku, zwłaszcza z punktu widzenia argumentacji pojawiającej się w sporach z bankami.

W analizowanej sprawie bank wskazywał, że kwota prowizji została najpierw przekazana na rachunek kredytobiorcy, a dopiero później pobrana. Taki sposób rozliczenia nie powoduje jednak, że prowizja przestaje być kosztem i zaczyna być traktowana jak środki rzeczywiście pozostawione konsumentowi do swobodnej dyspozycji.

Sąd Najwyższy, odwołując się do wyroku TSUE C-744/24, wskazał, że kwalifikacja określonej kwoty jako kosztu kredytu nie zależy od tego, czy została ona wcześniej wpłacona na rachunek bankowy kredytobiorcy. Techniczny sposób przepływu pieniędzy ma w tym zakresie charakter przypadkowy i nie może przesądzać o kwalifikacji prawnej danej kwoty.

Prawnik w ciemnym garniturze analizujący otwartą księgę i robiący notatki piórem; obok widoczna złota waga sprawiedliwości.

Czy harmonogram spłaty musi osobno wskazywać prowizję?

Sąd Najwyższy odniósł się również do art. 30 ust. 1 pkt 8 ustawy o kredycie konsumenckim. W badanej umowie harmonogram wskazywał wysokość rat oraz ich część kapitałową i odsetkową. Problem polegał na tym, że prowizja została w praktyce „ukryta” w części kapitałowej. Zdaniem Sądu Najwyższego obowiązek wynikający z art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k. nie ma charakteru drugorzędnego. Ma chronić konsumenta i ograniczać nierównowagę informacyjną pomiędzy nim a profesjonalnym kredytodawcą.

SN wskazał, że harmonogram spłaty powinien zawierać nie tylko termin i wysokość raty oraz wyodrębnienie części kapitałowej i odsetkowej, ale także inne koszty kredytu, które konsument ma obowiązek ponieść, w tym prowizję.

Ma to również znaczenie przy wcześniejszej spłacie kredytu konsumenckiego i rozliczeniach związanych z art. 49 u.k.k. Konsument powinien bowiem wiedzieć, jaka część jego zobowiązania rzeczywiście stanowi kapitał, a jaka jest kosztem udzielenia finansowania.

Kiedy klauzula zmiany opłat i prowizji może naruszać ustawę?

Wyrok II CSKP 89/26 nie ogranicza się do problemu odsetek od prowizji. Sąd Najwyższy zakwestionował także sposób sformułowania postanowień pozwalających bankowi zmieniać opłaty i prowizje.

Przesłanki takich zmian muszą być dla konsumenta dostatecznie konkretne i możliwe do zweryfikowania. W badanej umowie nie spełniały tego standardu. SN zwrócił uwagę, że część okoliczności wskazanych przez bank zależała wyłącznie od jego woli, czego przykładem mogła być zmiana zakresu lub formy świadczonych usług. Konsument nie był więc w stanie oszacować rzeczywistej wartości zobowiązania ani zweryfikować, kiedy i w jakim zakresie opłaty mogą wzrosnąć.

Czy konsument musi udowodnić, że czuł się pokrzywdzony przez bank?

W sporach o sankcję kredytu darmowego pojawia się czasem argument, że skoro konsument przeczytał umowę, wykonywał ją przez wiele lat i nie zgłaszał zastrzeżeń, to późniejsze powołanie się na naruszenie obowiązków informacyjnych powinno być nieskuteczne.

W skardze kasacyjnej podniesiono jednak, że zastosowanie sankcji kredytu darmowego nie powinno zależeć od świadomości kredytobiorcy dotyczącej naruszenia, jego wpływu na decyzję o zawarciu umowy czy subiektywnego poczucia pokrzywdzenia. Jednocześnie sam SN wyraźnie wskazał, że dla zastosowania sankcji wystarczające jest wykazanie jednego z naruszeń wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k. W praktyce ciężar analizy przesuwa się więc z subiektywnych odczuć kredytobiorcy na treść umowy i sposób wykonania ustawowych obowiązków przez kredytodawcę.

Nie oznacza to oczywiście, że każda nieścisłość w umowie automatycznie prowadzi do zastosowania sankcji kredytu darmowego. Trzeba ustalić, czy konkretne uchybienie należy do naruszeń objętych art. 45 ust. 1 u.k.k. oraz czy konsument skorzystał z przysługującego mu uprawnienia.

Prawnik w ciemnym garniturze analizujący otwartą księgę i robiący notatki piórem; obok widoczna złota waga sprawiedliwości.

Co konsument zwraca po odstąpieniu od umowy kredytu?

Sąd Najwyższy wypowiedział się również na temat prawa odstąpienia od umowy kredytu konsumenckiego. Zgodnie z art. 54 u.k.k. konsument zwraca kredytodawcy kwotę udostępnionego kredytu wraz z odsetkami należnymi za okres od wypłaty do spłaty.

Kluczowe jest jednak rozumienie pojęcia „udostępnionego kredytu”. Według SN należy je powiązać z całkowitą kwotą kredytu, czyli środkami faktycznie udostępnionymi konsumentowi. Nie ma podstaw do naliczania odsetek od kosztów kredytu nawet wtedy, gdy bank udzielił finansowania również na ich pokrycie.

W uzasadnieniu wskazano wprost, że w przypadku odstąpienia konsument nie zwraca jako udostępnionego kredytu środków przeznaczonych na opłatę przygotowawczą, prowizję czy ubezpieczenie, które nie zostały mu rzeczywiście udostępnione. Odsetki mogą być naliczane wyłącznie od całkowitej kwoty kredytu w takim właśnie znaczeniu. To kolejna konsekwencja podstawowego założenia przyjętego w wyroku: koszt kredytu i kapitał kredytu nie mogą być traktowane jako ta sama kategoria.

Co wyrok II CSKP 89/26 oznacza dla spraw o sankcję kredytu darmowego?

Wyrok Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r. jest kolejnym ważnym elementem kształtującego się orzecznictwa dotyczącego sankcji kredytu darmowego. Jego znaczenie zwiększa fakt, że SN szeroko wykorzystał argumentację wynikającą z orzecznictwa TSUE, w szczególności z niedawnego wyroku C-744/24.

Dla trwających sporów szczególne znaczenie mogą mieć cztery kwestie: naliczanie odsetek od kredytowanej prowizji, sposób prezentowania kosztów w harmonogramie, nieprecyzyjne klauzule pozwalające bankowi zmieniać opłaty oraz informacje dotyczące odstąpienia od umowy.

Z perspektywy praktyki sądowej argumentacja SN jest bardzo istotna. Szczególnie mocno wybrzmiewa stanowisko, że bank nie może poprzez techniczne „skredytowanie” kosztu zmienić jego charakteru i następnie naliczać od tego kosztu odsetek.

Masz kredyt konsumencki z kredytowaną prowizją? Co warto zrobić?

Jeżeli w Twojej umowie kredytu konsumenckiego bank pobrał wysoką prowizję, sfinansował ją z kredytu albo naliczał od niej odsetki, warto dokładnie przeanalizować dokumentację. Znaczenie może mieć nie tylko sama prowizja. Należy również sprawdzić całkowitą kwotę kredytu, RRSO, całkowitą kwotę do zapłaty, harmonogram spłat, zasady zmiany opłat oraz informacje dotyczące odstąpienia od umowy.

Wyrok II CSKP 89/26 dostarcza konsumentom istotnych argumentów w sporach dotyczących sankcji kredytu darmowego, ale możliwość zastosowania SKD zawsze należy oceniać na podstawie konkretnej umowy.

Czy bank może naliczać odsetki od prowizji za udzielenie kredytu?

Zgodnie ze stanowiskiem przedstawionym przez Sąd Najwyższy w sprawie II CSKP 89/26 nie można naliczać odsetek od prowizji będącej elementem całkowitego kosztu kredytu. SN wskazał, że składniki kosztów kredytu nie mogą być naliczane od siebie.

Czy jedno naruszenie wystarczy do zastosowania sankcji kredytu darmowego?

Tak, o ile chodzi o naruszenie objęte art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim i spełnione są pozostałe wymagania skorzystania z sankcji kredytu darmowego. Sąd Najwyższy wskazał, że nie trzeba wykazywać wszystkich możliwych naruszeń jednocześnie.

Czy skredytowana prowizja staje się częścią kapitału kredytu?

Zgodnie z argumentacją przyjętą przez SN sposób technicznego przepływu pieniędzy, np. przelanie prowizji na rachunek i jej późniejsze pobranie, nie zmienia kwalifikacji tej kwoty jako kosztu kredytu.

Spłaciłeś kredyt lata temu? Bank i tak może być Ci winny pieniądze

Spłaciłeś kredyt lata temu? Bank i tak może być Ci winny pieniądze

Wyrok TSUE C-744/24 dotyczy również umów dawno zakończonych.

Większość publicznej dyskusji wokół wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 23 kwietnia 2026 r. dotyczy kredytów aktywnych i toczących się postępowań sądowych. Tymczasem wyrok ten ma też wymiar znacznie szerszy – obejmuje umowy, które zostały w pełni spłacone, nawet wiele lat temu.

Jeśli w Twojej umowie kredytowej bank naliczał odsetki od skredytowanych kosztów (prowizji, składek ubezpieczeniowych doliczanych do kwoty kredytu), bezprawność tej praktyki nie ulega przedawnieniu z dniem ostatniej raty. Pytanie brzmi: jakiego roszczenia możesz dochodzić – i na jakiej podstawie?

Czym jest praktyka skredytowanych kosztów?

Przy kredytach gotówkowych powszechną praktyką banków było wliczanie własnych kosztów – prowizji, składek na ubezpieczenie – bezpośrednio do salda zadłużenia. Kredytobiorca nigdy nie otrzymywał tych kwot do dyspozycji, a mimo to przez cały okres spłaty płacił od nich odsetki.

Przykład: kredyt 30 000 zł, prowizja 3 000 zł doliczona do salda. Klient spłacał odsetki od 33 000 zł przez pięć lat – choć kwota, którą faktycznie mógł wydać, wynosiła 30 000 zł.

Wyrok TSUE w sprawie C-744/24 rozstrzygnął, że taka konstrukcja jest niezgodna z prawem europejskim. Bank nie był uprawniony do pobierania odsetek od kwot, których konsument nigdy nie otrzymał.

Młotek sędziowski i złota waga sprawiedliwości na tle regałów z grubymi księgami prawniczymi; po lewej ręka prawnika pisząca piórem.

Naruszenie prawa – potwierdzone. Co z tym zrobić?

Praktyka pobierania odsetek od skredytowanych kosztów stanowi naruszenie obowiązków informacyjnych banku wobec konsumenta – m.in. obowiązku prawidłowego obliczenia i podania Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania. Naruszenie tego rodzaju, zgodnie z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim, może rodzić sankcję kredytu darmowego (SKD) – tj. obowiązek zwrotu przez bank całości pobranych kosztów kredytu.

Sankcja kredytu darmowego jest roszczeniem o szczególnie szerokim zakresie: w razie jej zastosowania konsument zwraca bankowi jedynie wypłacony kapitał – bez żadnych odsetek, prowizji ani innych kosztów. Tryb skorzystania z tej sankcji reguluje art. 45 u.k.k., który określa m.in. ramy czasowe jej zastosowania w odniesieniu do konkretnej umowy.

Sprawy, w których sankcja kredytu darmowego nie może zostać zastosowana z powodu upływu rocznego terminu

Artykuł 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim stanowi wprost: uprawnienie do złożenia oświadczenia o sankcji kredytu darmowego wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy – tj. od dnia, w którym kredytobiorca dokonał całkowitej spłaty kredytu. W sprawach, w których ten roczny termin upłynął bez złożenia oświadczenia, skorzystanie z sankcji kredytu darmowego w trybie przewidzianym ustawą nie jest już możliwe.

Jeśli Twój kredyt został w pełni spłacony ponad rok temu – i nigdy nie złożyłeś/aś bankowi oświadczenia o sankcji kredytu darmowego – formalny termin na skorzystanie z tej sankcji już nie obowiązuje. Nie oznacza to jednak, że nie masz żadnych roszczeń wobec banku.

Wyrok TSUE C-744/24 tworzy bowiem odrębną, niezależną podstawę prawną dochodzenia zwrotu nienależnie pobranych odsetek od skredytowanych kosztów. Roszczenie to nie wynika z mechanizmu oświadczenia o SKD – opiera się na ogólnych zasadach prawa cywilnego dotyczących świadczenia nienależnego. Bank pobierał środki, do których pobierania nie miał prawa, co Trybunał Sprawiedliwości UE potwierdził wyrokiem. Upływ rocznego terminu z art. 45 ust. 5 u.k.k. pozostaje bez wpływu na istnienie i dochodzenie tego roszczenia.

Prawnik w ciemnym garniturze analizujący otwartą księgę i robiący notatki piórem; obok widoczna złota waga sprawiedliwości.

Co obejmuje to roszczenie?

Roszczenie o zwrot odsetek od skredytowanych kosztów nie jest tożsame z sankcją kredytu darmowego – jego zakres jest węższy. Obejmuje wyłącznie odsetki naliczone od tej części salda, która odpowiadała skredytowanym kosztom np. prowizji za udzielnie kredytu.

Wysokość konkretnej kwoty zależy od parametrów umowy: kwoty skredytowanych kosztów, zastosowanej stopy oprocentowania i okresu spłaty. W przypadku kredytów wieloletnich lub o wysokich prowizjach może to być kwota istotna finansowo.

Jak ustalić, co Ci przysługuje?

Ocena wymaga analizy konkretnej umowy – jej treści, struktury kosztów i harmonogramu spłat. Na tej podstawie możliwe jest:

  • ustalenie, czy w umowie zastosowano mechanizm skredytowanych kosztów,
  • wyliczenie kwoty odsetek nienależnie pobranych od tych kosztów,
  • ocena, jakie inne roszczenia – stosownie do okoliczności danej sprawy – mogą wchodzić w rachubę.

W razie pytań dotyczących konkretnej umowy zapraszamy do kontaktu z kancelarią.

Czy można dochodzić roszczeń od banku po całkowitej spłacie kredytu?

Tak. Wyrok TSUE C-744/24 z 23 kwietnia 2026 r. potwierdził bezprawność pobierania odsetek od skredytowanych kosztów i może stanowić podstawę do dochodzenia zwrotu nienależnie pobranych środków również w przypadku umów dawno zakończonych.

Czy upływ rocznego terminu z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim pozbawia konsumenta wszystkich roszczeń wobec banku?

Nie. Choć po roku od całkowitej spłaty kredytu wygasa uprawnienie do złożenia oświadczenia o sankcji kredytu darmowego, wyrok TSUE C-744/24 otwiera odrębną podstawę prawną — roszczenie o zwrot nienależnie pobranych odsetek od skredytowanych kosztów, niezależne od trybu przewidzianego ustawą.

Czy roszczenie o zwrot odsetek od skredytowanych kosztów jest równoznaczne z sankcją kredytu darmowego?

Nie. Roszczenie to ma węższy zakres niż sankcja kredytu darmowego — obejmuje wyłącznie odsetki naliczone od tej części salda, która odpowiadała skredytowanym kosztom, takim jak prowizja za udzielenie kredytu, a nie całość poniesionych kosztów kredytu.

Odsetki od skredytowanych kosztów kredytu — czego możesz dochodzić od banku?

Odsetki od skredytowanych kosztów kredytu — czego możesz dochodzić od banku?

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE potwierdził to, o czym prawnicy mówili od lat.

23 kwietnia 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-744/24, który rozstrzygnął jedno z kluczowych pytań dotyczących praktyk bankowych w Polsce: czy bank może naliczać odsetki od kosztów kredytu, których konsument nigdy nie otrzymał do dyspozycji? Odpowiedź Trybunału jest jednoznaczna – nie.

Wyrok ten ma bezpośrednie przełożenie na sytuację prawną tysięcy kredytobiorców – i warto rozumieć, jakie roszczenia z niego wynikają.

Na czym polega problem skredytowanych kosztów?

Przy typowym kredycie gotówkowym bank udziela konsumentowi określonej kwoty – np. 30 000 zł. Jednocześnie jednak do salda zadłużenia dolicza własne koszty: prowizję, składki na ubezpieczenie spłaty kredytu czy inne opłaty. Konsument tych pieniędzy nigdy nie dostaje do ręki – trafiają one bezpośrednio do banku lub powiązanego ubezpieczyciela.

Mechanizm jest następujący: kredytobiorca zaciąga dług na 33 000 zł, lecz do dyspozycji otrzymuje 30 000 zł. Przez cały okres spłaty odsetki naliczane są od pełnych 33 000 zł – w tym od 3 000 zł prowizji, którą konsument z powrotem zapłacił bankowi już w dniu uruchomienia kredytu.

Taka konstrukcja, powszechna w Polsce przez wiele lat, oznacza w praktyce, że kredytobiorca płaci odsetki od kwoty, która nigdy nie znalazła się w jego posiadaniu. TSUE w wyroku C-744/24 przesądził, że jest to niezgodne z prawem europejskim – bank nie jest uprawniony do pobierania odsetek od kredytowanych kosztów.

Młotek sędziowski i złota waga sprawiedliwości na tle regałów z grubymi księgami prawniczymi; po lewej ręka prawnika pisząca piórem.

Kiedy taka praktyka rodzi pełną sankcję kredytu darmowego?

Polskie prawo – a konkretnie art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim – przewiduje szczególną konsekwencję naruszenia przez bank obowiązków informacyjnych: sankcję kredytu darmowego (SKD). Jej skutkiem jest to, że konsument zwraca bankowi jedynie nominalną kwotę kredytu – bez żadnych odsetek, prowizji ani innych kosztów. Innymi słowy: cały kredyt staje się dla niego darmowy.

Naliczanie odsetek od skredytowanych kosztów stanowi naruszenie obowiązku rzetelnego poinformowania konsumenta o rzeczywistym koszcie kredytu, a tym samym może uzasadniać zastosowanie sankcji kredytu darmowego. Obowiązek informacyjny dotyczy bowiem m.in. prawidłowego obliczenia i podania Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania (RRSO): gdy bank oprocentowuje kwotę wyższą niż faktycznie wypłacona, RRSO podana w umowie jest zaniżona względem tej, którą konsument rzeczywiście ponosi.

Sankcja kredytu darmowego jest najdalej idącym roszczeniem przysługującym kredytobiorcy z tytułu wadliwości umowy kredytowej. Jej zastosowanie eliminuje konieczność ponoszenia przez konsumenta jakichkolwiek kosztów ponad zwrot kapitału.

Co w przypadku, gdy sankcja kredytu darmowego nie może zostać zastosowana?

Sankcja kredytu darmowego nie jest dostępna w każdej sytuacji. Ustawa o kredycie konsumenckim ogranicza zakres jej stosowania m.in. poprzez:

  • termin roczny: uprawnienie wygasa po roku od dnia wykonania umowy (art. 45 ust. 5 u.k.k.), co oznacza, że w sprawach w pełni rozliczonych kredytów sprzed wielu lat złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego może nie być już możliwe,
  • zakres podmiotowy i przedmiotowy: ustawa obejmuje wyłącznie umowy spełniające określone warunki co do kwoty kredytu i rodzaju umowy.

W przypadkach, gdy z takich przyczyn formalnych SKD nie może zostać zastosowana, wyrok TSUE C-744/24 otwiera odrębną podstawę roszczenia: żądanie zwrotu nienależnie pobranych odsetek od skredytowanych kosztów. Roszczenie to wynika bezpośrednio z prawa europejskiego i nie jest uzależnione od spełnienia warunków ustawy o kredycie konsumenckim – stanowi niezależny instrument ochrony konsumenta.

Zakres finansowy tego roszczenia jest węższy niż pełna SKD – obejmuje wyłącznie odsetki naliczone od kosztów, które bank doliczył do salda zadłużenia, a nie całość kosztów kredytu. Mimo to jest to realna kwota, której dochodzenie jest uzasadnione.

Prawnik w ciemnym garniturze analizujący otwartą księgę i robiący notatki piórem; obok widoczna złota waga sprawiedliwości.

Jak ocenić, które roszczenie przysługuje?

Ocena wymaga analizy konkretnej umowy kredytowej: jej daty zawarcia, daty całkowitej spłaty, kwoty kredytu, struktury kosztów oraz treści klauzul informacyjnych. Na tej podstawie możliwe jest ustalenie, czy:

  • umowa kwalifikuje się do postępowania o sankcję kredytu darmowego – i jakie naruszenia obowiązków informacyjnych można wykazać,
  • a jeśli SKD jest wykluczona z przyczyn formalnych – czy i w jakiej wysokości przysługuje roszczenie o zwrot odsetek od skredytowanych kosztów na podstawie wyroku C-744/24.

W razie pytań dotyczących Twojej konkretnej umowy kredytowej zapraszamy do kontaktu z kancelarią.

Czy bank może naliczać odsetki od kosztów kredytu, których konsument nie otrzymał?

Nie. Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku C-744/24 z 23 kwietnia 2026 r. jednoznacznie przesądził, że bank nie jest uprawniony do pobierania odsetek od skredytowanych kosztów — czyli kwot, które nigdy nie trafiły do dyspozycji kredytobiorcy.

Czy naliczanie odsetek od skredytowanych kosztów może skutkować sankcją kredytu darmowego?

Tak. Taka praktyka narusza obowiązek rzetelnego poinformowania konsumenta o rzeczywistym koszcie kredytu, w tym o prawidłowym RRSO, co może stanowić podstawę do zastosowania sankcji kredytu darmowego.

Czy można dochodzić zwrotu odsetek od skredytowanych kosztów, gdy sankcja kredytu darmowego jest niedostępna?

Tak. Gdy sankcja kredytu darmowego jest wykluczona z przyczyn formalnych — np. z powodu upływu rocznego terminu — wyrok TSUE C-744/24 otwiera odrębną podstawę roszczenia o zwrot nienależnie pobranych odsetek, niezależną od wymogów ustawy o kredycie konsumenckim.

Opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-831/24 – co może oznaczać dla spraw o sankcję kredytu darmowego?

Opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-831/24 – co może oznaczać dla spraw o sankcję kredytu darmowego?

11 czerwca 2026 r. Rzecznik Generalny TSUE Dean Spielmann przedstawił opinię w sprawie C-831/24, która dotyczy jednego z najważniejszych zagadnień proceduralnych pojawiających się w sprawach o sankcję kredytu darmowego.

Choć opinia nie przesądza jeszcze o ostatecznym rozstrzygnięciu Trybunału, jej treść pozwala już ocenić możliwe skutki dla konsumentów dochodzących swoich praw na podstawie ustawy o kredycie konsumenckim.

Opinia Rzecznika Generalnego nie wprowadza nowych podstaw do zastosowania sankcji kredytu darmowego 

Na początku warto podkreślić, że opinia nie dotyczy tego, jakie naruszenia mogą prowadzić do zastosowania sankcji kredytu darmowego.

Rzecznik Generalny nie analizował ani kosztów kredytu, ani RRSO, ani zasad wcześniejszej spłaty kredytu. Przedmiotem opinii było wyłącznie pierwsze pytanie prejudycjalne dotyczące obowiązków sądu krajowego.

Kluczowe zagadnienie sprowadzało się do odpowiedzi na pytanie, czy sąd rozpoznający sprawę o sankcję kredytu darmowego powinien ograniczać się wyłącznie do zarzutów wskazanych przez konsumenta, czy też ma obowiązek samodzielnie zbadać również inne potencjalne naruszenia obowiązków informacyjnych. Zdaniem Rzecznika odpowiedź jest jednoznaczna – sąd powinien badać je z urzędu.

Młotek sędziowski i złota waga sprawiedliwości na tle regałów z grubymi księgami prawniczymi; po lewej ręka prawnika pisząca piórem.

Potencjalne wzmocnienie procesowej pozycji konsumentów w sprawach o sankcję kredytu darmowego 

Jeżeli stanowisko Rzecznika zostanie podzielone przez TSUE, może to oznaczać istotne wzmocnienie procesowej pozycji konsumentów.

W praktyce zdarzają się bowiem sytuacje, w których kredytobiorca wskazuje jedno lub kilka naruszeń ustawy o kredycie konsumenckim, podczas gdy analiza umowy pozwala dostrzec także inne uchybienia. Dotychczas pojawiały się wątpliwości czy sąd może uwzględniać takie okoliczności, jeżeli nie zostały one wyraźnie podniesione przez stronę.

Opinia Rzecznika zmierza w kierunku przyznania sądom aktywnej roli w badaniu zgodności umowy z obowiązkami informacyjnymi wynikającymi z Dyrektywy 2008/48.

Mniejsza rola formalizmu procesowego w sprawach konsumenckich dotyczących kredytu 

Jednym z praktycznych skutków przyjęcia stanowiska zaproponowanego przez Rzecznika może być ograniczenie znaczenia nadmiernego formalizmu procesowego. W sprawach konsumenckich często pojawia się argument, że określone naruszenie nie zostało wskazane w reklamacji, oświadczeniu o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego albo w pozwie.

Tymczasem według opinii ochrona konsumenta wymaga, aby sąd, dysponując odpowiednim materiałem dowodowym, samodzielnie zweryfikował, czy umowa spełnia wszystkie wymagania przewidziane przez prawo unijne.

Nie oznacza to oczywiście, że inicjatywa procesowa stron traci znaczenie. Opinia wskazuje jednak, że w sprawach objętych Dyrektywą 2008/48 ochrona konsumenta nie może być uzależniona wyłącznie od jego wiedzy prawniczej czy umiejętności sformułowania wszystkich możliwych zarzutów.

Większa odpowiedzialność sądów krajowych przy rozpoznawaniu spraw o sankcję kredytu darmowego 

Jeżeli Trybunał podzieli stanowisko Rzecznika, większa odpowiedzialność spocznie również na sądach krajowych.

Rozpoznając sprawę dotyczącą sankcji kredytu darmowego, sąd będzie musiał przeanalizować nie tylko zarzuty przedstawione przez strony, ale również samodzielnie ocenić, czy umowa zawiera wszystkie informacje wymagane przez art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48.

Może to prowadzić do bardziej szczegółowej kontroli treści umów kredytowych i szerszej analizy obowiązków informacyjnych kredytodawców.

Prawnik w ciemnym garniturze analizujący otwartą księgę i robiący notatki piórem; obok widoczna złota waga sprawiedliwości.

Znaczenie opinii dla toczących się postępowań sądowych w sprawach o sankcję kredytu darmowego

Opinia może mieć szczególne znaczenie dla spraw, które już znajdują się na etapie postępowania sądowego.

Jeżeli stanowisko Rzecznika zostanie zaakceptowane przez TSUE, argument dotyczący obowiązku badania z urzędu może pojawiać się zarówno w nowych pozwach, jak i w sprawach już rozpoznawanych przez sądy.

W praktyce może to prowadzić do częstszego analizowania przez sądy całej treści umowy kredytowej, a nie wyłącznie tych jej elementów, które zostały wskazane przez konsumenta jako podstawa zastosowania sankcji kredytu darmowego.

To jeszcze nie koniec – opinia nie rozstrzyga wszystkich pytań prejudycjalnych w sprawie C-831/24 

Należy pamiętać, że opublikowana opinia dotyczy wyłącznie pierwszego pytania prejudycjalnego skierowanego przez Sąd Rejonowy w Białymstoku. Nie rozstrzyga ona kwestii dotyczących zakresu informacji o procedurze wcześniejszej spłaty kredytu ani problemu proporcjonalności sankcji kredytu darmowego. Zagadnienia te pozostają przedmiotem dalszej dyskusji w orzecznictwie i praktyce sądowej.

Już dziś można jednak stwierdzić, że opinia Rzecznika Generalnego wpisuje się w konsekwentnie rozwijaną przez TSUE linię orzeczniczą, zgodnie z którą ochrona konsumenta wymaga aktywnej roli sądu i nie może być ograniczana wyłącznie do zarzutów sformułowanych przez stronę postępowania.

Ostateczna odpowiedź będzie należała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jeżeli jednak wyrok podąży za kierunkiem wyznaczonym przez opinię, może to stać się jednym z ważniejszych rozstrzygnięć proceduralnych dla spraw dotyczących sankcji kredytu darmowego.

Czy opinia Rzecznika Generalnego w sprawie C-831/24 wprowadza nowe podstawy do zastosowania sankcji kredytu darmowego?

Nie. Opinia dotyczy wyłącznie obowiązków proceduralnych sądu krajowego i nie odnosi się do tego, jakie naruszenia umowy mogą prowadzić do zastosowania sankcji kredytu darmowego.

Czy sąd rozpoznający sprawę o sankcję kredytu darmowego może badać naruszenia niewskazane przez konsumenta?

Tak. Zdaniem Rzecznika Generalnego sąd ma obowiązek z urzędu zbadać przestrzeganie wszystkich obowiązków informacyjnych wynikających z art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48, niezależnie od tego, które naruszenia wskazał konsument.

Czy opinia Rzecznika Generalnego jest już wiążąca dla polskich sądów rozpoznających sprawy o sankcję kredytu darmowego?

Nie. Opinia nie wiąże ani TSUE, ani sądów krajowych, jednak wyznacza prawdopodobny kierunek przyszłego wyroku Trybunału i już teraz może stanowić istotny argument w toczących się postępowaniach.

Opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-831/24 – sąd ma badać z urzędu także inne naruszenia obowiązków informacyjnych

Opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-831/24 – sąd ma badać z urzędu także inne naruszenia obowiązków informacyjnych

11 czerwca 2026 r. Rzecznik Generalny Dean Spielmann przedstawił opinię w sprawie C-831/24, która trafiła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na skutek pytań prejudycjalnych zadanych przez Sąd Rejonowy w Białymstoku.

Sprawa dotyczy wykładni Dyrektywy 2008/48/WE w sprawie kredytu konsumenckiego, a konkretnie zakresu obowiązków sądu krajowego rozpoznającego spory związane z naruszeniem obowiązków informacyjnych kredytodawcy.

Tło sprawy c-831/24 a sankcja kredytu darmowego

Postępowanie zostało wszczęte przez konsumenta, który zawarł z bankiem umowę kredytu konsumenckiego i następnie powołał się na sankcję kredytu darmowego przewidzianą w ustawie o kredycie konsumenckim.

Konsument twierdził, że bank naruszył określone obowiązki informacyjne wynikające z ustawy. Sąd Rejonowy w Białymstoku powziął jednak wątpliwość, czy przy rozpoznawaniu takiej sprawy powinien ograniczyć się wyłącznie do naruszeń wskazanych przez konsumenta, czy też ma obowiązek samodzielnie zbadać również inne możliwe uchybienia kredytodawcy.

Właśnie to zagadnienie stało się przedmiotem pierwszego pytania prejudycjalnego skierowanego do TSUE.

Młotek sędziowski i złota waga sprawiedliwości na tle regałów z grubymi księgami prawniczymi; po lewej ręka prawnika pisząca piórem.

Problem przedstawiony Trybunałowi

Sąd odsyłający zwrócił uwagę, że konsument wskazał jedynie część potencjalnych naruszeń obowiązków informacyjnych.

Jednocześnie sąd dostrzegł możliwość występowania innych uchybień, które również mogłyby prowadzić do zastosowania sankcji kredytu darmowego przewidzianej przez polską ustawę o kredycie konsumenckim.

Powstało zatem pytanie, czy sąd krajowy ma obowiązek badać takie naruszenia z urzędu, nawet jeśli konsument nie powołał się na nie ani w swoim oświadczeniu, ani w pozwie.

Analiza Rzecznika Generalnego

Rzecznik Generalny rozpoczął analizę od przypomnienia utrwalonego orzecznictwa TSUE dotyczącego ochrony konsumentów.

W opinii podkreślono, że w prawie unijnym konsument jest uznawany za stronę słabszą zarówno pod względem poziomu informacji, jak i siły negocjacyjnej. Właśnie dlatego Trybunał wielokrotnie przyznawał sądom krajowym szczególną rolę w zapewnianiu ochrony praw konsumentów.

Rzecznik wskazał, że zasada ta znajduje zastosowanie nie tylko w sprawach dotyczących klauzul abuzywnych, ale również w sprawach związanych z kredytem konsumenckim.

Wyrok w sprawie Radlinger i Radlingerová (C-377/14) jako punkt odniesienia

Kluczowe znaczenie w analizie odegrał wyrok TSUE w sprawie Radlinger i Radlingerová (C-377/14). W tym orzeczeniu Trybunał stwierdził, że sąd krajowy ma obowiązek z urzędu badać przestrzeganie obowiązków informacyjnych przewidzianych w art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48 oraz wyciągać konsekwencje wynikające z prawa krajowego.

Zdaniem Rzecznika Generalnego wnioski płynące z tego orzeczenia zachowują pełną aktualność również w sprawie rozpoznawanej przez Sąd Rejonowy w Białymstoku.

Prawnik w ciemnym garniturze analizujący otwartą księgę i robiący notatki piórem; obok widoczna złota waga sprawiedliwości.

Obowiązek badania wszystkich informacji wymienionych w art. 10 ust. 2 dyrektywy

Szczególnie istotnym elementem opinii jest stwierdzenie, że obowiązek sądu krajowego nie ogranicza się do kontroli jednego wybranego obowiązku informacyjnego.

Rzecznik wskazał, że wszystkie informacje wymienione w art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48 stanowią integralną część systemu ochrony konsumenta.

Z tego względu sąd krajowy powinien badać z urzędu przestrzeganie wszystkich obowiązków informacyjnych przewidzianych w tym przepisie, o ile dysponuje odpowiednim materiałem faktycznym i prawnym.

Co szczególnie ważne, Rzecznik uznał, że obowiązek ten obejmuje również sytuacje, w których konsument nie wskazał danego naruszenia ani w oświadczeniu kierowanym do kredytodawcy, ani w toku postępowania sądowego.

Znaczenie motywu 31 Dyrektywy 2008/48

W opinii podkreślono również znaczenie motywu 31 Dyrektywy 2008/48.

Zgodnie z tym motywem umowa kredytu konsumenckiego powinna zawierać wszystkie niezbędne informacje przedstawione w sposób jasny i zwięzły, tak aby konsument mógł poznać swoje prawa i obowiązki wynikające z umowy.

Rzecznik przypomniał, że informacje przekazywane konsumentowi przed zawarciem umowy i w chwili jej zawierania mają fundamentalne znaczenie dla podjęcia świadomej decyzji o związaniu się umową kredytową.

Proponowana odpowiedź dla Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

W końcowej części opinii Rzecznik Generalny zaproponował, aby Trybunał odpowiedział, że art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, iż nakłada on na sąd krajowy obowiązek zbadania z urzędu przestrzegania obowiązków informacyjnych określonych w tym przepisie również w odniesieniu do informacji, których naruszenia konsument wyraźnie nie podniósł.

Oznacza to, że zdaniem Rzecznika zakres kontroli sądu nie powinien być ograniczony wyłącznie do zarzutów sformułowanych przez konsumenta.

Co dalej z opinią Rzecznika Generalnego i kiedy można spodziewać się wyroku TSUE w sprawie C-831/24? 

Należy pamiętać, że opinia Rzecznika Generalnego nie wiąże Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W praktyce jednak opinie rzeczników generalnych bardzo często wyznaczają kierunek późniejszego rozstrzygnięcia TSUE i stanowią ważny punkt odniesienia dla sądów krajowych.

Na ostateczny wyrok Trybunału w sprawie C-831/24 trzeba będzie jeszcze poczekać. Już dziś jednak opinia wskazuje, że kwestia aktywnej roli sądu w badaniu obowiązków informacyjnych kredytodawców pozostaje jednym z centralnych zagadnień ochrony konsumentów na gruncie Dyrektywy 2008/48.

Czy sąd ma obowiązek badać naruszenia obowiązków informacyjnych z urzędu?

Tak. Według opinii Rzecznika Generalnego w sprawie C-831/24 sąd krajowy powinien samodzielnie zbadać przestrzeganie wszystkich obowiązków informacyjnych wymienionych w art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48, nawet jeśli konsument nie wskazał danego naruszenia.

Czy kontrola sądu ogranicza się do zarzutów podniesionych przez konsumenta?

Nie. Rzecznik Generalny wprost wskazał, że zakres badania sądu nie powinien być ograniczony wyłącznie do naruszeń powołanych przez konsumenta w oświadczeniu ani w pozwie.

Czy opinia Rzecznika Generalnego jest wiążąca dla Trybunału Sprawiedliwości UE?

Nie. Opinia Rzecznika Generalnego nie wiąże TSUE, jednak w praktyce bardzo często wyznacza kierunek ostatecznego wyroku i stanowi istotny punkt odniesienia dla sądów krajowych.