W sprawie prowadzonej przez naszą kancelarię przeciwko Alior Bank S.A. zapadł nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Wejherowie, w którym oddalono roszczenie konsumenta oparte na sankcji kredytu darmowego, mimo że umowa kredytu zawierała postanowienia tożsame z klauzulami ocenionymi przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 13 lutego 2025 r. w sprawie C-472/23.
Wyrok ten pozostaje w oczywistym napięciu z wykładnią prawa UE i zostanie zaskarżony – apelacja zostanie wniesiona.
Sąd krajowy a standard TSUE
Istotą sprawy było m.in. naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim, który ma zapewnić konsumentowi pełną i rzeczywistą informację o kosztach kredytu. Sąd I instancji uznał jednak, że umowa:
- nie musi zawierać informacji o opłatach,
- może zawierać odesłanie do innych dokumentów zawierających informacje o opłatach i ich zmianach.
Takie stanowisko w praktyce legalizuje nieoznaczoność kosztów kredytu i przerzuca całe ryzyko ekonomiczne umowy na konsumenta.
Sąd Rejonowy w Wejherowie, słowem nie odniósł się do wyroku TSUE w sprawie C-472/23, pomimo, że sporna umowa zawierała identyczne zapisy, jak te analizowane przez Trybunał.
TSUE: przejrzystość nie podlega negocjacjom
W wyroku z 13 lutego 2025 r. w sprawie C-472/23 TSUE przesądził, że:
- konsument musi móc realnie ocenić konsekwencje ekonomiczne umowy już w momencie jej zawarcia,
- mechanizmy zmiany kosztów muszą być jasne, precyzyjne i weryfikowalne,
- samo odesłanie do dokumentów podlegających jednostronnym zmianom przez bank nie spełnia wymogów przejrzystości,
- naruszenie tych zasad może skutkować sankcją kredytu darmowego.
Odejście od tego standardu oznacza faktyczną odmowę stosowania prawa Unii Europejskiej.
Apelacja jako test dla wymiaru sprawiedliwości
Wyrok Sądu Rejonowego w Wejherowie nie jest prawomocny. Sprawa trafi do sądu II instancji, który stanie przed pytaniem o fundamentalnym znaczeniu: czy orzeczenia TSUE są w Polsce wiążącym źródłem wykładni prawa, czy jedynie deklaracją, którą można pominąć w praktyce orzeczniczej.
Apelacja będzie zmierzać do wykazania, że:
- sankcja kredytu darmowego nie ma charakteru fakultatywnego,
- art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. musi być interpretowany zgodnie z prawem UE,
- sądy krajowe nie mogą abstrahować od standardu ochrony konsumenta wyznaczonego przez TSUE.

Sankcja kredytu darmowego: realna ochrona czy pusty slogan?
Jeżeli utrwali się linia orzecznicza akceptująca nieoznaczone koszty i dowolne mechanizmy ich zmiany, sankcja kredytu darmowego zostanie sprowadzona do roli pustego hasła. Tymczasem została ona wprowadzona właśnie po to, aby banki ponosiły realne konsekwencje za brak przejrzystości umów.
Prawo Unii Europejskiej obowiązuje wszystkie sądy krajowe – bez wyjątku. A wyroki TSUE nie są „jednym z poglądów”, lecz elementem porządku prawnego, który musi być stosowany w praktyce.
Autor: radca prawny Karolina Wysmułek

