W umowach kredytowych konsumenci od lat spotykają się z konstrukcją, która na pierwszy rzut oka wydaje się neutralna: prowizja bankowa doliczona do kwoty kredytu. W praktyce jednak skredytowanie prowizji i naliczanie od niej odsetek rodzi poważne wątpliwości ekonomiczne i prawne, o których sektor bankowy mówi niechętnie.
Bank nie „pożycza swoich pieniędzy”
Podstawowym faktem, od którego należy zacząć, jest sposób działania współczesnych banków komercyjnych.
Udzielając kredytu, bank:
- nie przekazuje konsumentowi wcześniej zgromadzonych środków,
- lecz kreuje nowy pieniądz bezgotówkowy poprzez zapis księgowy.
Kredyt nie polega więc na przesunięciu realnych pieniędzy z konta banku na konto klienta. Jest to operacja bilansowa, w której:
- po stronie banku powstaje wierzytelność,
- po stronie konsumenta – zobowiązanie.
Ten mechanizm sam w sobie jest elementem obowiązującego systemu finansowego. Problem pojawia się w momencie, gdy do tej konstrukcji dodaje się pozaodsetkowe koszty kredytu, w szczególności prowizję.
Skredytowana prowizja – co to oznacza w praktyce?
W wielu umowach kredytowych prowizja:
- nie jest płacona z własnych środków konsumenta,
- lecz zostaje doliczona do kwoty kredytu.
Oznacza to, że:
- prowizja również jest „sfinansowana” kredytem,
- a więc nie pochodzi z realnych środków banku.
Następnie bank:
- natychmiast potrąca prowizję,
- ujmując ją jako swój przychód.
Efekt?
- konsument nigdy faktycznie nie otrzymuje tej kwoty do dyspozycji,
- ale ma obowiązek ją zwrócić – i to z odsetkami.

Odsetki od prowizji – od czego właściwie są naliczane?
Odsetki, co do zasady, mają być wynagrodzeniem za czasowe udostępnienie kapitału.
W przypadku skredytowanej prowizji:
- bank nie udostępnia konsumentowi kapitału,
- nie ponosi kosztu jego pozyskania,
- a mimo to nalicza odsetki od kwoty prowizji, która:
- została wykreowana księgowo,
- natychmiast wróciła do banku,
- nigdy nie była realnie wykorzystana przez konsumenta.
Z perspektywy klienta oznacza to jedno: płaci odsetki od kwoty, której faktycznie nigdy nie otrzymał.
Skredytowana prowizja i odsetki jako element maksymalizacji zysku banku
Ten model prowadzi do sytuacji, w której bank nie udostępnia konsumentowi własnych środków na prowizję, natychmiast zarabia na samej prowizji, a następnie zarabia po raz drugi, pobierając odsetki od tej samej kwoty.
Nie jest to przypadek ani luka systemowa. Skredytowana prowizja i odsetki to świadomie zaprojektowany mechanizm, który przenosi ciężar ekonomiczny w całości na konsumenta. Jednocześnie minimalizuje ryzyko po stronie banku. Formalnie takie rozwiązanie bywa zgodne z obowiązującymi regulacjami. Materialnie jednak rodzi poważne wątpliwości dotyczące uczciwości kontraktowej i zachowania równowagi stron umowy.
Mechanizm maksymalizacji zysku banku
Ten model prowadzi do sytuacji, w której bank:
- nie udostępnia konsumentowi własnych środków (nie pożycza konsumentowi środków na prowizję)
- zarabia natychmiast na prowizji,
- a następnie zarabia po raz drugi, pobierając odsetki od tej samej kwoty.
Nie jest to przypadek ani luka systemowa. To świadomie zaprojektowany mechanizm, który:
- przenosi ciężar ekonomiczny w całości na konsumenta,
- przy jednoczesnym minimalizowaniu ryzyka po stronie banku.
Formalnie – konstrukcja ta bywa zgodna z obowiązującymi regulacjami. Materialnie – rodzi poważne wątpliwości co do uczciwości kontraktowej i równowagi stron umowy.

Co na to prawo konsumenckie?
W kontekście ochrony konsumenta kluczowe pytania brzmią:
- czy konsument był w sposób jasny i zrozumiały poinformowany, że będzie płacił odsetki od prowizji,
- czy takie postanowienia nie naruszają zasady równowagi kontraktowej,
- czy nie prowadzą do obejścia limitów kosztów kredytu,
- czy bank ma prawo pobierać wynagrodzenie (odsetki) od swojego wynagrodzenia (prowizji).
Coraz częściej analiza umów kredytowych pokazuje, że banki nie tłumaczą realnego ekonomicznego sensu tych mechanizmów, ograniczając się do formalnego spełnienia obowiązków informacyjnych.
Dlaczego warto analizować umowę kredytową?
Dla konsumenta skutki skredytowanej prowizji i naliczania od niej odsetek mogą oznaczać:
- istotne zawyżenie całkowitego kosztu kredytu,
- wieloletnie płacenie odsetek od kwot, które nie służyły finansowaniu jego potrzeb,
- brak realnej świadomości, za co faktycznie płaci.
Z tego powodu analiza umowy kredytowej przez wyspecjalizowaną kancelarię może ujawnić:
- nieuczciwe postanowienia,
- naruszenia prawa konsumenckiego,
- podstawy do dochodzenia roszczeń wobec banku.
Podsumowanie
Skredytowana prowizja i naliczanie od niej odsetek to nie „techniczny detal”.
To systemowe rozwiązanie, które:
- zwiększa zysk banku,
- obciąża konsumenta dodatkowymi kosztami,
- i bardzo często pozostaje niezrozumiałe dla strony słabszej umowy.
Świadomość tych mechanizmów to pierwszy krok. Drugim jest skuteczne dochodzenie swoich praw.
Autor: radca prawny Karolina Wysmułek

